wtorek, 27 września 2011

rozmyślanie nocą.

ponoć nocą nad głową kłębi się najwięcej myśli.
postaram się jakieś z nich przelać tutaj co by lepiej spać.

tęskni mi się za moim Krakowem i namiastką wolności.
to pewnie przez to, że w domu jestem trzymana pod przysłowiowym 'kloszem'
jako jedynaczka z poczuciem wiecznej niedoskonałosci.
bo miałam być tą wspaniałą i najmądrzejszą.
może gdybym sama do tego doszła byłoby inaczej.
może przez to, że cały czas robie coś niewystarczjąco dobrze
nie moge stworzyć zażyłości trwającej dłużej niż trzy miesiące.


nie chce żeby wyszlo tak, że użalam się nad sobą.
ponieważ w pewnym sensie jestem szczęśliwym i jak na te swoje dwadzieścia lat,
spełnionym człowiekiem.
jednak cały czas we mnie pozostaje to uczucie, że nie wykorzystałam do końca
czasu, ktory był mi dany do tej pory.

poniedziałek, 26 września 2011

nowe poczatki.

już nie licze który to blog w mojej internetowej karierze.
ten na pewno będzie inny, będzie bardziej mój może bardziej osobisty.
chyba znowu wpływa tak na mnie 'samotność w sieci'
mam ochote na pozostawienie tutaj cząstki siebie
i podzielenie sie tym co dla mnie ważne.

'mój' paryż, w którym zakochałam się od pierwszego odwiedzenia.



do polecenia modowy blog mojej najlepszej uczelnianej przyjaciółki, magicznej oli <3